Lidl kolacja 08.12 (22)

Lidl na Boże Narodzenie #2

Wjeżdżam na 41. piętro hotelu Intercontinental na degustację bożonarodzeniowej oferty Lidla. Po pięciodaniowej kolacji u Karola Okrasy i sześciu kieliszkach wina moje zmysły niekoniecznie są gotowe na kolejne wyzwanie, ale nie poddaję się łatwo.

Winda zatrzymuje się na 28. piętrze, gdzie bezskutecznie próbuje wsiąść niski, gruby Arab w szlafroku. Nic z tego, winda jest wypełniona po brzegi blogerami.

Lidl kolacja 08.12 (30)

Jesienią Lidl zaprezentował kilkadziesiąt butelek z Francji, Węgier i Polski. Teraz ledwie kilkanaście, raczej bez przebojów. Ale jest przynajmniej kilka wartych uwagi. Dobrym pomysłem było wprowadzenie czterech win musujących, każde w innej kategorii cenowej: za 14,99 zł, 27,99 zł, 59,90 zł i 79,90 zł. Najtańsza Arestel Cava Brut jest prosta, trochę wulgarna, ale trudno znaleźć ciekawe bąbelki w tej cenie. Jeżeli ktoś liczy na więcej, może sięgnąć po Weiber Cremant d’Alsace Brut za 27,99 zł, całkiem przyzwoite, świeże, cytrusowe. Dla osób, które w sylwestrową noc chcą niedrogo zaszpanować przed gośćmi, Lidl przygotował champagne Comte de Brismand Brut Reserve za 59,90 zł, którego jednak nie ma na degustacji, a sam go raczej nie kupię. Większe prawdopodobieństwo, że zdecyduję się na opisywany już (tutaj!) Jacques Picard Maxime Bellois Brut za 79,90 zł. Naprawdę smaczny, lekko jabłkowy, nieco maślany.

Cremant d’Alsace Brut, Weiber

Jeśli chodzi o wina białe, obok również opisanego i przyjemnego Domaine de Beaurepaire Muscadet Sevre et Maine za 17,99 zł, do gustu przypadło mi również Viticultori Caldaro Alto Adige Weissburgunder z 2015 roku za 24,99 zł. Kwiatowe, może nieco stłamszone, a może po prostu ascetyczne, tak jak i etykieta. Warte zakupu.

Weissburgunder

Słabiej jest niestety z winami czerwonymi. Najciekawsze pojawią się w sklepach dopiero w styczniu. Jeśli nie miałbym czerwonych zapasów w domu, kupiłbym zapewne Vigneti del Sole Veneto Rosso z 2014 roku za 24,99 zł. W tej kategorii cenowej można znaleźć lepsze butelki, ale nie jest źle. Czerwone owoce, trochę drewna, lekkie taniny. Całość dość „leśna”.

Veneto Rosso

 

Stoję z kieliszkiem na degustacji i patrzę przez okno na zegar Pałacu Kultury i Nauki. Patrzę na wprost, bo zegar znajduje się na wysokości moich oczu. Warto było wjechać, choćby dla widoku. I oczywiście win musujących, których wprowadzenie krótko przed Sylwestrem są strzałem w dziesiątkę. Jeszcze tylko wezmę dla żony autograf Karola Okrasy i wracam.

Lidl kolacja 08.12 (29)

Wszystkie zdjęcia pochodzą od Lidl Polska.