20160930_151911

Polka Biała, Różowa, Czerwona

Październik. Lidl wprowadza do swoich sklepów wina ze Srebrnej Góry, podkrakowskiej winnicy położonej u stóp klasztoru Kamedułów. Polskie wino w dyskoncie – coś na co konkurencyjna Biedronka nigdy się nie zdecydowała i nic dziwnego, bo po pierwsze, winnica musi produkować naprawdę sporo, żeby wypełnić butelkami dużą sieć sklepów, a po drugie, polskie wina są jak na warunki przeciętnego konsumenta zbyt drogie. Niedawno szlaki przecierała Faktoria Win z winem od Płochockich, kosztującym 59 złotych, które i tak potraktowałem jako niezłą ofertę.

Srebrna Góra poszła jeszcze dalej. W Lidlu pojawiło się biała, czerwona i różowa Polka, nowa marka winnicy. Przy czym trzy wina, to w tym przypadku tak naprawdę cztery. Czerwona Polka pojawiła się w dwóch rocznikach: 2014 z odmiany regent i 2015 będącym kupażem regenta, rondo i acolon. Informacje o tym znajdują się na kontretykietach, ale nie ma ich choćby w broszurze promocyjnej. Nie w każdym sklepie oba roczniki występują, ale dzięki temu zabiegowi w każdym Lidlu jest Polka biała, czerwona i różowa, a więc pierwszy wymieniony przeze mnie problem polskich win w dyskontach został przezwyciężony. Bez tego nie byłoby łatwo, bo chociaż w zeszłym roku Srebrna Góra wyprodukowała 65 000 butelek, to trzeba pamiętać, że nie produkuje wyłącznie Polki. W swoim katalogu ma kilkanaście win, w tym przebojowe Świętomarcińskie, o którym kiedyś pisałem.

A co z drugim z problemów, mianowicie ceną polskich win? Dotychczas za sensowne trzeba było zapłacić przynajmniej 50 zł (vide wspomniana Faktoria Win). Swego czasu w Żabce pojawiało się Herbowe z winnicy Zbrodzice za 35 zł. Lidl zdeklasował konkurencję sprzedając Polkę za 29,99 zł. To chyba najtańsze polskie wino jakościowe na rynku.

Polka_biale_2015_29,99 PLNW trakcie degustacji na której byłem najwięcej osób zachwalało rzekomo Białą Polkę z 2015 roku. W Polsce ze względów klimatycznych białe wina udają się tradycyjnie lepiej, niż czerwone, ale nie do końca tak się stało w tym przypadku. Biała Polka to kupaż solarisa, hibernala i johannitera. Jest przyjemna, owocowa, orzeźwiająca. Pojawiają się mniej przyjemne aromaty roślinne, ale nie zaburzają odbioru całości. Przewiduję, że zdobędzie sobie największe grono zwolenników wśród klientów.

Polka_rozowe_2015_29,99 PLNRóżowa Polka również z 2015 roku, kupaż zweigeltu i cabernet cortis. Osobiście niezbyt przepadam za winami różowymi, co utrudnia mi udawanie obiektywnej oceny (tak jakby czyjakolwiek opinia mogłaby być inna niż subiektywna). Napisałbym, że smakuje jak przeciętne różowe wino, przy czym przeciętne rozumiałbym jako dobre, ale nie zachwycające. To mało? Ejże, przecież Polacy tworzący różowe wino równie przeciętnie jak Włosi to wcale nie mało!

Polka_2014_wino_czerwone_29,99 PLNCzerwona Polka z 2015 roku jak już wspomniałem pochodzi z odmian regent, rondo i acolon. Sprawia wrażenie jeszcze nieułożonego, jeszcze zbyt młodego. Nie jest złe, to przyzwoite wino, ale o nieco buzującym smaku. Wolałbym je kupić, schować i otworzyć za rok.

Czerwona Polka z 2014 roku to już zupełnie inna historia. 100% regent, wino dojrzałe, spokojne, ułożone i przyjemne. Na pewno sprawdzi się na niedzielnym obiedzie. Mogłoby kosztować 50 zł, a i tak warto byłoby je kupić. Za niecałe 30 złotych jest ofertą, którą grzech przegapić.

Wina ze Srebrnej Góry otwierają kolejny rozdział polskiego winiarstwa. Czy za trzy czy pięć lat dobre, polskie wino na półkach dyskontu będzie widokiem całkowicie naturalnym? Oby tak było. Idziemy w dobrą stronę, nawet jeżeli z drobnymi potknięciami.


 

Polka Biała, Różowa, Czerwona.
Krótko mówiąc: Polecam kupować Polkę czerwoną z 2014 roku i białą. Czerwona z 2015 roku i różowa ewentualnie jako ciekawostki.
Degustowałem na zaproszenie sieci Lidl.