Rzeczyca0

Bóg, honor i ojczyzna? Bób, homar i dziczyzna?

Tydzień temu Święto Niepodległości. Jedni idą tego dnia na Marsz Niepodległości i skandują hasła „Wielka Polska katolicka” czy „Bóg, honor i ojczyzna”. Inni zostają w domach, pieką tradycyjną gęś i oddają się przyjemnościom dnia wolnego od pracy. Zdaje mi się, że wśród miłośników wina przeważają przedstawiciele drugiej grupy. Pamiętam, gdy w kampanii prezydenckiej w 2010 roku Jarosław Kaczyński promował się hasłem „Polska jest najważniejsza”. Niejako w odpowiedzi Marek Kondrat stwierdził, że nie Polska, ale „Życie jest najważniejsze”. Życie, radość z życia, przyjaźń, wino. Niemal fizyczne odczuwanie radości wszystkimi receptorami. Pewien pozytywny hedonizm. Trawestując półżartem hasło narodowców – bób, homar i dziczyzna.

Starałem się odnaleźć złoty środek między tymi skrajnościami. Umiłowanie wina, radość poznawania niuansów smakowych, odnajdywanie skojarzeń choćby z owocami, będące po części zabawą intelektualną, a po części grą wyobraźni – wszystko to sprawia, że mam ochotę żyć przyjemnie, skupiać się na tym, czego dostarczają mi wszystkie zmysły, mieć czas by dostrzec „ptaka o nieznanym imieniu, dąb zimowy, światło na murze, splendor nieba”. Z drugiej strony niezacieralne piętno, jakie w każdym z nas odciska kultura narodowa, sprawiając że Polacy, Francuzi czy Anglicy potrafią się tak niezwykle między sobą różnić; kultura narodowa wpływająca i na muzykę, której słucham z fascynacją, i na książki, które czytam, i na wino, w którym odnajduję unikalną tożsamość; a więc kultura narodowa tak nierozerwalnie związana z historią, tradycją i religią wywołuje we mnie poczucie obowiązku. Obowiązku wobec „tych, których zdradzono o świcie”, wobec tych „co szli przez pustynię i ginęli w piasku”, wobec „obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów”, by znów odwołać się do Herberta.

Tak więc niech 11 listopada będzie i odrobina pozytywnego hedonizmu pod postacią gęsi i dobrego, polskiego wina, i odrobina pozytywnego nacjonalizmu w obecności na marszu.

Listopad jest szczególnie „polskim” miesiącem, wracam więc pamięcią do wizyty w polskiej winnicy Rzeczyca. Postanowiłem ją odwiedzić, gdy jakiś czas temu spędzałem z żoną weekend w Kazimierzu Dolnym. Blisko, choć trafić niełatwo. Telefonicznie kierowali nas właściciele winnicy – Hanna i Rafał Adamczykowie. Niezwykle pomocni i przyjaźni dla gości zapowiadających się z ledwie godzinnym wyprzedzeniem.

Winnica położona jest na pagórkach Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Zaskoczyło mnie jak wiele jej powierzchni zajmują wina czerwone. Spodziewałem się ukierunkowania na lepiej znoszące polskie temperatury i polskie słońce odmiany białe. Właściciele uparli się jednak, że zrobią dobre, polskie, czerwone wino. I chwała im choćby za upór.

Próbowałem kilku win na miejscu, pod altanką, kilka też kupiłem. Już etykiety przykuwają uwagę swoim nietypowym, ale prostym i nowoczesnym wyglądem oraz nazwami. H4, czyli białe wino ze szczepu hibernal z 2014 roku. Proste, radosne, owocowe. Poważniejsze i subtelniejsze cuvée. Najdziwniejsze z białych, H3 czyli znów hibernal, ale wino niefiltorwane i naturalnie lekko musujące, nieco dzikie i nieujarzmione, co jednych zaciekawi, a innych odstręczy. Pod pewnymi względami najbardziej „polskie”. Niestety nieco mniej udane okazały się wina czerwone. Po łyku Cb4, czyli cabernet cortis nie miałem ochoty na kolejny. Rd4, a więc butelka z odmiany rondo również nie była na tak wysokim poziomie jak wina białe, niemniej pozwoliła uświadomić sobie, jaki potencjał jeszcze drzemie w Rzeczycy. Z pewnością warto przyglądać się tym winom i sprawdzać kolejne roczniki. Jestem przekonany, że z roku na rok czerwone wina będą coraz lepsze.

Tymczasem 11 listopada minął, wszyscy zdążyli już zapomnieć i o Marszu Niepodległości, i o gęsi świętomarcińskiej. Choć już jutro trzeci czwartek listopada, a więc na półkach pojawi się beaujolais nouveau, mam wrażenie, że ani my, ani tym bardziej Francuzi nie będą świętować szczególnie hucznie. Ostatnie zamachy w Paryżu stanowią memento przypominające, że nawet w XXI wieku nie da się odciąć od kwestii narodowych i państwowych i skupić wyłącznie na pozytywnym hedonizmie.

Rzeczyca3Rzeczyca1Rzeczyca5 Rzeczyca4  Rzeczyca2 Rzeczyca6Rzeczyca7 Rd4 Rzeczyca