Yarden

Dwanaście odsłon Yardena

Na początku listopada Victor Schoenfeld, winemaker ze słynnej Golan Heights Winery, odwiedził Polskę z okazji przyznania mu przez Magazyn Wino tytułu Człowieka Roku 2014. Do Izraela trafił po studiach enologicznych na kalifornijskim Uniwersytecie Davis w 1991 roku i od tamtego czasu wciąż pracuje nad tworzeniem coraz doskonalszych win. Odpowiadał za międzynarodowy sukces winnicy na początku XXI wieku.

YardenDzień przed odebraniem nagrody, poprowadził w Warszawie degustację komentowaną dwunastu win z linii Yarden. Schoenfeld wiele uwagi zwrócił na położenie Izraela. Wydawałoby się, że bliskość 30 równoleżnika, uznawanego za dolną granicę tworzenia dobrego wina, powinna wykluczać Izrael z winiarskiej mapy świata. A jednak pochodzą z niego zadziwiające butelki. Schoenfeld twierdzi, że wszystko dzięki dużej różnorodności topograficznej. Każdy kolejny metr wysokości sprawia, że teren danej winnicy niejako przesuwa się o jeden kilometr na północ. Ponieważ nierzadko winnice położone są 1000 metrów n.p.m., łatwo policzyć, że ich klimat zbliżony jest do klimatu południowej Francji czy Toskanii. Co więcej, różnica między najniższym a najwyższym punktem Golan Heights Winery wynosi 800 metrów, co pozwala na tworzenie naprawdę zróżnicowanych win.

YardenSchoenfeld zaprezentował dwanaście win, z czego trzy naprawdę mnie zachwyciły. Białe Yarden Chardonnay Odem Organic Vineyard 2005 ma niezwykły bukiet. Wręcz uderza dojrzałymi owocami, pieczoną gruszką i kwiatami. Interesujące jest również Yarden HeightsWine 2012 produkowane w 100% z odmiany gewürztraminer. Skoncentrowane, lekko pikantne, smakujące morelami i orzechami. Wyróżnia je nietypowy sposób produkcji. Dojrzałe winogrona schładza się do -12 stopni i po czterech tygodniach wyciska moszcz. Przypomina to nieco produkcję win lodowych z Niemiec czy Kanady, których winogrona zbiera się nie jesienią, lecz zimą. Woda zawarta w owocach jest już zamrożona, dzięki czemu osiąga się dużo bardziej skoncentrowane wino. Winiarze z Golan Heights Winery uzyskują podobny efekt, choć dzięki sztucznemu schładzaniu. Trzecim z win, które zrobiło na mnie duże wrażenie było czerwone Yarden Cabernet Sauvignon 2001. Mimo wieku nie przejawia oznak zmęczenia, smakuje intensywnie jagodami, wiśniami i tytoniem. Schoenfeld sam przyznawał, że gdy rozpoczynali jego produkcję, przewidywali potencjał starzenia cabernet sauvignon w Izraelu na siedem lat. Dziś wiedzą już, że nawet piętnastoletnie wciąż bardzo dobrze smakuje.

Niestety wina Yarden są trudno dostępne w Polsce. W niektórych sklepach internetowych można znaleźć kilka butelek, jednak spośród trzech wymienionych przeze mnie, widziałem jedynie Cabernet Sauvignon w cenie stu kilkudziesięciu złotych. Pozostaje liczyć na popularyzację wysokojakościowych win izraelskich, która zachęciłaby importerów do poszerzenia oferty lub osobiście zamawiać w zagranicznych sklepach przewidujących wysyłkę do Polski.