Repubblica Italiana

Repubblica Italiana / La Bollina Gavi DOCG 2013

Kuchnia włoska jest modna od lat, stale i nieprzerwanie. Kebaby przeminą, burgery przeminą, a pizza i makaron będą trwać jak mury Koloseum. W samej Warszawie jest chyba kilkaset włoskich restauracji i pizzerii. Jeśli któraś z nich chce się wyróżniać, musi serwować naprawdę smaczne potrawy. To nie wystrój decyduje, jest tylko tłem. Nieodżałowana, zamknięta już Pasta Mia z okolic placu Unii Lubelskiej urzekała domową jakością potraw i otwartością właściciela, podczas gdy wystrój przypominał bary sprzed kilkunastu lat. Mamma Marietta z ul. Wołoskiej zachwyca smakiem, choć udekorowana jest wręcz po spartańsku. Wystrój wystrojem, liczy się to, co na talerzu.

Przypominam sobie o tym, gdy jestem w restauracji Repubblica Italiana. Saska Kępa, wokół zieleń, eleganckie, przemyślane wnętrze, a jednak raczej nie wrócę.

Znakomicie zaprojektowane, nowoczesne menu, w którym obok każdego dania znajduje się proponowane do niego wino wraz z krótkim opisem. Propozycje są oczywiście w pewnej mierze umowne, a z niektórymi mógłbym polemizować (czy do focacci z rozmarynem rzeczywiście najbardziej pasuje primitivo?), ale generalnie pomysł jest godny pochwały. Samych potraw jest jednak za dużo. Kilkanaście rodzajów pizzy, tyleż samo pasty, do tego dania główne, przystawki, sałatki, zupy… Nie zawsze więcej, znaczy lepiej, to nie jest Pizza Hut czy Sphinx.

Potrawy stoją na przyzwoitym poziomie, ale nic poza tym. Wspomniana foccacia (15,00 zł) smaczna. Ośmiornica z salami spianata, awokado, limonką i miętą (29,00 zł) również, choć nie aż tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Podobnie filetto di maiale (42,00 zł), czyli polędwiczka wieprzowa z makaronem, blanszowanym szpinakem, puree z pasternaka i konfiturą z czerwonej cebuli – przyjemniej się to czyta, niż je. Gdy z całego dania najsmaczniejszy jest blanszowany szpinak, to wiedz, że coś się dzieje. Bardzo dobry był natomiast makaron gnocchi z kozim serem, truflami i suszonymi pomidorami (36,00 zł). Najbardziej przypominał domową, włoską kuchnię, jaką lubię i jakiej szukam. Być może Repubblica Italiana powinna skupić się na takich właśnie makaronach, bo obecnie z jednej strony brakuje odrobiny serca, by uznać potrawy za domowe, a z drugiej brakuje odrobiny szaleństwa, by były przebojowe. Ot, włoska kuchnia w Warszawie.

Jeśli chodzi zaś o wina, w karcie znajdują się zarówno te z niższej, jak i z wyższej półki. Są półsłodkie Primavery Bianco i Rosso (14,00 zł/kieliszek, 70,00 zł/butelka), ale jest też Château Plantey Pauillac (180,00 zł/butelka), jest też słodkie Croft Ruby Port (10,00 zł/kieliszek, 100,00 zł/butelka), jest prosecco Villa Delle Camelie (17,00 zł/kieliszek, 100,00 zł/butelka) i szampan Veuve Clicquot Ponsardin Brut (399,00 zł/butelka). Co ciekawe, jest polska Peonia z Winnicy Jasiel (22,00 zł/kieliszek, 120,00 zł/butelka). Całkiem bogaty wybór.

Piłem klasyczne, piemonckie La Bollina Gavi DOCG ze szczepu cortese. Świeże (choć pochodzi ze zbiorów w 2013 roku), cytrusowe, lekko słone i mineralne. Dość neutralne, ale takiego w karcie szukałem. Mało przystępna cena: 22,00 zł za kieliszek, 120,00 zł za butelkę. Nie chcę jednak oceniać wina przez pryzmat marży, jaką dolicza sobie restauracja, tym bardziej, że piłem na zaproszenie Faktorii Win (za co dziękuję).

La Bollina Gavi DOCG 2013

Repubblica Italiana
Adres: ul. Francuska 44, Warszawa
Krótko mówiąc: Przyzwoita włoska kuchnia, ale dzisiaj to już nie wystarcza.