Porta Leone Prosecco

Mniej szampana, więcej prosecco. Prosecco Porta Leone DOC Treviso.

Przeczytaj nowy tekst o prosecco z Biedronki i prosecco z Lidla – kliknij tutaj!

W kolejnych ujawnionych nagraniach, które od jakiegoś czasu trzęsą polską polityką, ówczesny Minister Finansów Jacek Rostowski przekonuje Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, że ten mógłby zostać unijnym komistarzem ds. energetycznych. „Jeśli mam kogoś popierać na komisarza energetycznego, to w moim bezpośrednim interesie jest, żebyś był ty. (…) Trochę mniej będzie szampana, trochę więcej prosecco, ale ogólna zasada będzie ta sama. Rodzinnie, spokojnie” – mówi Rostowski.

Dla Sikorskiego, posiadającego majątek o wartości ponad 7 milionów złotych, z czego 4 miliony wart jest sam dworek pod Bydgoszczą, zamiana szampana na prosecco może być problematyczne. Oczywiście musujący charakter zarówno francuskiego szampana, jak i włoskiego prosecco jest w pełni naturalny. Jednak druga fermentacja, której zawdzięczamy bąbelki, w przypadku prosecco przebiega w dużych kadziach, z których wino pod ciśnieniem przelewane jest do butelek. Natomiast w przypadku szampana druga fermentacja przebiega dopiero w samych butelkach, co czyni szampany dużo droższymi w produkcji. Różnica może być trudna do zaakceptowania dla bogatego dyplomaty, ale dla przeciętnego człowieka nie powinna mieć znaczenia. Zwłaszcza, że przyzwoite prosecco kosztuje kilka razy mniej niż przyzwoity szampan.

Porta Leone Prosecco DOC TrevisoPrzyzwoitym, w cenie atrakcyjnej nawet dla Polaka zarabiającego zdecydowanie poniżej średniej krajowe jest dostępne od dłuższego czasu w Biedronce za 19,99 zł Porta Leone Prosecco DOC Treviso. Frizzante, a więc lekko musujące, jasne i delikatne. Smakuje świeżymi, a może jeszcze niezbyt dojrzałymi owocami, melonem, miętą, surowym ogorkiem. Zgoda, powiedzieć że daleko mu nawet do kiepskiego szampana to wciąż powiedzieć mało, bo przecież różnica nie tkwi jedynie w metodzie produkcji. Ale przecież to właśnie stanowi urok prosecco. Jest proste i nie wymaga od pijącego jakiegokolwiek zaangażowania.

Nie jestem na tyle naiwny, by mieć nadzieję, że bogaty dyplomata wstąpi do Biedronki po wino za dwadzieścia złotych. Są jednak osoby, które nie wiedzą co się znajduje między Sowietskoje Igristoje za 6,90 zł a Moet & Chandon za 190 zł. Biedronka oferując proste, ale trzymające poziom naturalnie musujące wina niesie im wspaniały kaganek oświaty. A i bardziej doświadczonym miłośnikom wina zapewnia nieskomplikowaną przyjemność w nieskomplikowanej cenie.


Porta Leone Prosecco DOC Treviso
Krótko mówiąc: Urzekająca prostota.
Kupiłem w Biedronce za 19,99 zł.