Exotique

Reminiscencja kolonii?

Wczoraj w Lidlu pojawiła się nowa, francuska oferta win, o której już wspominałem. Oferta dość zachowawcza i pozbawiona kontrowersyjnych butelek. Ot, taka Francja jaką wszyscy już znają. Z jednym wyjątkiem. Białe Exotique Côtes de Gascogne z 2013 roku.

Na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to tradycyjne francuskie wino. Lekka, wiosenna etykieta z kolorowymi kwiatami i sama nazwa sugerująca raczej smaki Nowego Świata, niż te z których słyną francuscy winiarze. A może ktoś przypomniał sobie o dawnych francuskich koloniach i stworzył wino zgodnie z zasadami reminiscencji zacierając wspomnienia negatywne, a wyostrzając pozytywne? To nie jest wypominanie kolonializmu w stylu znakomitego dramatu Ukryte z Danielem Auteuil (nawiasem mówiąc urodzonym na terenie dzisiejszej Algierii). To raczej zabawa, jak komiks Umpa-pa Czerwonoskóry autorstwa słynnych Goscinnego i Uderzo, w którym francuski kolonizator przeżywa przygody wspólnie z Indianinem.

Wino jest słodkie, ale orzeźwiające, nie przytłacza i nie zakleja ust miodem. Brzoskwiniowe, ananasowe, lekko zielone, jakby obok słodyczy pojawiał się kwaskowy agrest. Nie jest wybitne, na pewno nie byloby warte ani jednego złotego więcej. Może nieszczególnie zasługuje nawet na wydanie 19,99 zł. Ale wyróżnia się pewną egzotyką, zwłaszcza biorąc pod uwagę pozostałe butelki z aktualnej oferty Lidla. Nie zdziwiłbym się, gdyby sprzedało się szybciej, niż lepsze, ale droższe i bardziej tradycyjne wina.


Exotique Côtes de Gascogne 2013
Krótko mówiąc: Nie-Francja z Francji.
Kupiłem za 19,99 zł w Lidlu.


O tym i innych winach z nowej oferty Lidla piszą również: Blurrrp, Winiacz, Nasz Świat Win, Królestwo Garów, Viniculture.