Lidl

Lidl na Boże Narodzenie #1

Za tydzień Wigilia Bożego Narodzenia. W Warszawie migoczą świąteczne dekoracje ulic. Stare Miasto lśni jaśniej, niż kiedykolwiek, na co zapewne wydano również większe niż kiedykolwiek pieniądze. Ale spacerowicze są szczęśliwi. Jest rodzinnie i radośnie.

Za tydzień Wigilia. W supermarketach i centrach handlowych jest już mniej radośnie, ale zakupy trzeba zrobić. Banał. Sklepy kuszą promocjami i specjalnymi ofertami. Na półki Lidla trafił wybór najlepszych win roku, przynajmniej takie było założenie. Miałem okazję ich spróbować na kolacji zorganizowanej w restauracji Platter by Karol Okrasa. Wieczór z jednej strony degustacyjny, a z drugiej będący swoistym świątecznym podziękowaniem blogerom za współpracę.

Spotkanie uświetnił sam Karol Okrasa, krążąc między kuchnią w której gotował ze swoim zespołem, a salą na której wyjaśniał gościom co jedzą. Zaczęliśmy jednak od przystawek na stojąco – zapiekanego koziego sera z pudrem orzechowym, melona w musie ogórkowym i przede wszystkim doskonałych ostryg z siekaną szalotką w czerwonym occie. Do tego bardzo przyjemny szampan Jacques Picard Maxime Bellois Brut, składający się w 65% z chardonnay, 30% z pinot meunier i 5% z pinot noir. Na tyle niedrogi (79,90 zł), by móc konkurować z prosecco czy cavą z wyższej półki. Na pewno pojawi się w sylwestrowy wieczór w niejednym polskim domu, i bardzo słusznie. W Lidlu jest również tańszy Comte de Brismand Brut Reserve za 59,90 zł, którego jednak nie próbowałem.

Karol Okrasa

Karol Okrasa opowiada o ostrygach Fin de Claire

Po ostrygach usiedliśmy do stołu. Podano tatar z łososia z chrupiącym jabłkiem i chipsem z popiołu, obok marynowany orientalny dorsz z „chrustem z pola”. Łosoś nie zachwycił, natomiast dorsz był doskonały. Lepiej komponował się również z podanym Domaine de Beaurepaire Muscadet Sevre et Maine z 2014 roku (17,99 zł). Wino lekko słodkie, lekko słone, świeże. Delikatne, dobre do lżejszych dań, które może nie dominują na świątecznych stołach, ale wino samo w sobie dość „świąteczne” mimo niskiej ceny.

Tatar z łososia, marynowany orientalny dorsz

Tatar z łososia, marynowany orientalny dorsz

Królik w maśle. Niezwykle delikatne mięso, nabierające wyrazu w połączeniu z sosami i z Rías Baixas Albarino Salneval Barrica z 2015 roku (29,99 zł). I odwrotnie – to wino zyskuje podawane z odpowiednią potrawą. Samo w sobie jest przyzwoite, ale nie wiem czy warte swojej ceny.

Królik w maśle

Królik w maśle

Poważniej zaczęło się robić przy kaczce confit z rustykalnymi gniecionymi warzywami, sosem z czarnego bzu z wyciągiem sosnowym i ziemniakiem z wędzoną słoniną. Wino – Côtes du Rhône Muriel Thomas z 2015 roku. Cena jeszcze nieznana, bo to wino pojawi się w sklepach dopiero w nowym roku. Dość młode, już ułożone, alkohol na poziomie 14%, ale nie dominuje. Wino jest soczyste, bardzo dobre. Ciekaw jestem jego ceny.

Kaczka confit

Kaczka confit

Największe wrażenie zrobił jeleń w sianie podany obok duszonej jagnięciny z chrupiącym jarmużem i paloną pietruszką. Jagnięcina była smaczna, ale nie równała się z intensywnie czerwonym, ale delikatnym, a jednocześnie intensywnym w smaku jeleniem. Podobnie jak do poprzedniej potrawy, tak i do tej podano wino, które na półki trafi dopiero w 2017 roku. Trudno powiedzieć czy Lidl celowo wybrał taki termin, czy jednak – jak mi się wydaje – po prostu nie zdążył z najlepszymi winami na święta. Tak czy inaczej cena wina jeszcze nieznana, ale jakakolwiek by nie była (mówi się, że około 100,00 zł), warto je kupić. Saint-Émilion Grand Cru Château Fonroque 2012. Gładkie, choć z wyraźnymi taninami. Dojrzałe i aromatyczne. Dokładnie takie, jakie powinno być wysokiej klasy Bordeaux.

Jeleń w sianie i duszona jagnięcina

Jeleń w sianie i duszona jagnięcina

Po tylu wrażeniach został tylko deser, który jak się okazało również dostarczył ich niemało. Niebieski crème brûlée z gorgonzolą, kandyzowaną gruszką i chrupiącym, strzelającym proszkiem, przypominającym jedzone w dzieciństwie lizaki. Karol Okrasa chciał się popisać swoim kunsztem i zrobił to w wielkim stylu. Niezwykły deser popijaliśmy Gewurztraminer Ernest Wein z 2015 roku (29,99 zł), który wypadał nieco blado w porównaniu z tym, co znajdowało się na talerzu. Ale jest to dobre, niezbyt słodkie wino, warte swojej ceny.

Kolacja

Po kolacji wjechaliśmy na 41. piętro hotelu Intercontinental, by degustować kolejne wina. Ale to historia już na kolejny tekst… Poniżej etykiety opisanych butelek.

Maxime Bellois Brut, Champagne

Jacques Picard Maxime Bellois Brut (79,90 zł)

Muscadet Sevre et Maine, Domaine de Beaurepaire

Domaine de Beaurepaire Muscadet Sevre et Maine (17,99 zł)

Rías Baixas Barrica, Salneval

Rías Baixas Albarino Salneval Barrica (29,99 zł)

Côtes du Rhone, Muriel Thomas

Côtes du Rhône Muriel Thomas (cena nieznana)

Château Fonroque, St. Emilion Grand

Saint-Émilion Grand Cru Château Fonroque 2012 (ok. 100 zł?)

Gewurztraminer, Ernest Wein

Gewurztraminer Ernest Wein (29,99 zł)

 

Wszystkie zdjęcia udostępnione przez Lidl Polska.